czwartek, 20 kwietnia 2017

Takie Tam

Życie mnie po prostu nienawidzi. Jestem chora, jak cholera. A gdy jestem chora waga idzie w górę bez względu na to, co jem, już wzrosło dwa kilo, a pewnie wzrośnie więcej. Cały wysiłek na nic, a gdyby nie choroba to przecież było by dobrze. Życie mnie po prostu nienawidzi, zawsze niszczy to, co zaplanuję. Ostatni raz byłam chora we ferie w zeszłym roku, wtedy też miałam się odchudzać, a wyszło na to, że przybrałam 4 kilo. Do tego na jutro muszę zrobić dodatkowe zadania z matematyki, inaczej nie zdam, tylko jak ja mam to zrobić, skoro ledwo kontaktuję? Nie mogę się nawet zwolnić chodź z części lekcji, bo nie zdam. Dziś byłam praktycznie nieprzytomna. Od ponad miesiąca chodzę codziennie, to wykańcza mnie psychicznie, mam dość od dawna, ale płaczę i  dalej zakuwam wszystko na zaliczenie. We wtorek rada pedagogiczna, a ja się rozchorowałam akurat teraz, a matematyka, to nie jedyna rzecz. Jeszcze angielski, a potem zaliczenie semestru z historii i niemieckiego. Od miesiąca jestem pewna, że nie dam rady, ale nauczyciele i rodzice zmuszają mnie, zabraniają mi się poddać, a ja co noc płaczę, nie mogę spać, i wciąż mam wrażenie, że robią to dla rozrywki, bo i tak nie zdam. Do tego znowu cały wysiłek poszedł na marne. Wychodziłam z głodówki całkiem dobrze, przytyłam tylko pół kilo, ale to normalne, a teraz co? Dwa kilo w górę, tylko dlatego, że jestem chora. Nie rozumiem mojego organizmu, a świat mnie nienawidzi.

Podsumowanie dnia poprzedniego:
Na śniadanie kanapka z szynką, na obiad owoce morza. Obowiązki urodowe nie zrobione, nie mam siły się ruszyć.

3 komentarze:

  1. Kochanie. Dasz radę. A zaraz wakacje. Psychika odpocznie. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rozumiem, Skarbie. Nie rozumiem, dlaczego zamiast pomóc Ci, inni pchają Cię jeszcze bardziej w to bagno. Jesteś tak cholernie nieszczęśliwa i samotna, dlaczego nie zwrócisz się z tym o pomoc do specjalisty? Dlaczego nie spróbujesz najpierw uzdrowić swojej psychiki? Proszę zastanów się nad tym, bo nie mogę patrzyć, jak sama powoli się zabijasz, jeśli już nie jesteś wewnętrznie martwa.
    Trzymaj się, zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie poddawaj się. wiem, że jest ciężko, okropnie ciężko, ale walcz do końca. nie myśl teraz o niczym innym, tylko o tym, by zdać. dasz radę. wierzę w Ciebie.
    M

    OdpowiedzUsuń